Od paru(nastu) dni krąży po sieci exploit pozwalający na położenie Apache’a oraz Squid’a. Idea działania exploitu jest taka, że skrypcik perlowy nawiązuje normalne połączenie TCP a następnie wysyła kolejno częściowe request’y HTTP. Każde z takich częściowych wywołań rezerwuje zasoby serwera do wykonania odpowiedzi i czeka na resztę wywołania, które nie przychodzi. Skutki są łatwe do przewidzenia.
Jest kilka metod zabezpieczenia się przed tym atakiem. Okazuje się, że nie tylko F5tkowy ASM, ale również LTM z ustawionym profilem http dla danego VServera potrafi ochronić farmę Apache/Squid przed atakiem Slowloris’em. Po raz kolejny potwierdza się, że F5 LTM rządzi:).
